Świadek wezwany do złożenia zeznań w postępowaniu karnym zasadniczo nie posiada prawa do całkowitego odmówienia zeznawania. Prawo do milczenia służy podejrzanemu, ponieważ stanowi wyraz jego prawa do obrony. Bywa jednak, że ujawniając przesłuchującym pewne dane, to świadek może stać się podejrzanym, a dalej – oskarżonym i skazanym. Czy świadek w takich sytuacjach ma możliwość odmówić zeznawania?
Przede wszystkim zgodnie z art. 177 § 1 KPK każda osoba wezwana w charakterze świadka ma obowiązek stawić się i złożyć zeznania. „Ocena zasadności wezwania na rozprawę nie należy do świadka, ale do organu procesowego prowadzącego sprawę. Obowiązki wynikające z art. 177 § 1 trwają aż do chwili prawomocnego zakończenia procesu” (postanowienie SA w Katowicach z 27.3.2013 r., II AKz 183/12, LEX). Gdy świadek odmawia stawiennictwa, może narazić się na obciążenie go karą pieniężną czy nawet na przymusowe zatrzymanie i doprowadzenie.
Czy świadek może uchyllić się od odpowiedzi?
Tym niemniej, odpowiadając na postawione wcześniej pytanie, art. 183 § 1 KPK przewiduje, że świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. Nie może zatem całkowicie odmówić składania zeznań, ale ma prawo odmowy udzielenia odpowiedzi na poszczególne pytania. Jest to tak zwane prawo do nie obciążania siebie (niedostarczania dowodów przeciwko sobie).
W orzecznictwie wskazuje się, że podstawą wykorzystania tego uprawnienia nie jest obawa przed odpowiedzialnością za wykroczenie czy wykroczenie skarbowe, ani też przed konsekwencjami dyscyplinarnymi, służbowymi, prawno-cywilnymi czy administracyjnymi (tak wyr. SN z 23.2.1987 r., II KR 22/87, LEX i uchw. SN z 30.11.2004 r., I KZP 26/04, LEX). Obawa świadka może być subiektywna i przesłuchujący nie ma prawa jej weryfikować ani „nie może żądać od świadka wyjaśnienia, dlaczego chce on odmówić odpowiedzi. Nie można świadka obciążać ciężarem dowodzenia tych okoliczności, bo wypaczałoby to sens omawianego uprawnienia. Świadek nie może być postawiony w sytuacji przymusowej, w której miałby do wyboru jedynie świadome złożenie zeznań fałszywych bądź obciążenie siebie samego lub osoby najbliższej odpowiedzialnością karną lub karną skarbową” (tak wyr. SA w Krakowie z 11.05.2009 r., II AKa 169/08, LEX).
Tym niemniej, zgodnie z art. 191 § 3 KPK, o treści art. 183 KPK należy świadka uprzedzić, jeśli ujawni się okoliczność objęta tym przepisem. To do przesłuchującego należy zatem decyzja, czy pouczać świadka o tym uprawnieniu. Zaniechanie udzielenia świadkowi takiej informacji może być jednak dla organu procesowego dotkliwe. „Nie mogą zostać wykorzystane jako dowody w sprawie nie tylko zeznania złożone przez osobę, która skorzystała z przysługującego jej prawa do odmowy ich złożenia, lecz także takie jej wypowiedzi, które złożone zostały przy braku świadomości osoby przesłuchiwanej, co do przysługującego jej uprawnienia, w którym to przedmiocie, wobec braku stosownego pouczenia, nie mogła się wypowiedzieć” (tak post. SN z dnia 5 stycznia 2006 r., III KK 195/05, Legalis).
Warto pamiętać, że chociaż świadek nie jest stroną postępowania, to może korzystać z pomocy adwokata, który wówczas uczestniczy w przesłuchaniu swojego klienta. Art. 87 § 2 KPK stanowi wszak, że osoba niebędąca stroną może ustanowić pełnomocnika, jeżeli wymagają tego jej interesy w toczącym się postępowaniu. Dlatego też w sytuacji, gdy obawiamy się odpowiedzialności karnej w związku z treścią naszych zeznań, trzeba rozważyć pomoc profesjonalisty w trakcie przesłuchania, aby zadbać o swoje prawa i obowiązki.






